środa, 23 stycznia 2013

Rozdział 7

Gdy wyszedł uśmiechnął się do mnie, założył zegarek i znowu popatrzył na mnie.
Matt :)
-Jestem gotowy, chodź. - tak jak powiedział wyszliśmy z hotelu. Postanowiliśmy, że się przejdziemy. Przez połowę drogi panowała grobowa cisza. Nie wiedziałam jak zagadać, więc wolałam siedzieć cicho. - Jak jest między tobą, a Nathan'em? - przerwał ciszę Matt.
-Nie rozumiem pytania... - rzekłam.
-No, czy kochasz go? - spytał.
-Tak, kocham go bardziej, niż on swoje czapki. - z kwitowałam i zakończyłam ten temat.
       Gdy doszliśmy do centrum handlowego od razu weszliśmy do pierwszego, lepszego sklepu, który okazał się Reserved. Od razu spodobała mi się jedna bluzeczka, którą natychmiast kupiłam. Dalej poszliśmy do Orsay, tam nic ciekawego, choć była ładna marynarka, ale odpuściłam ją sobie jak na razie. Następny przystanek H&M. Tam to już góra rzeczy była wzięta do przymierzalni. Z jedną sukienką nie mogłam sobie poradzić, więc poprosiłam Matt'a o pomoc. Wszedł do przymierzalni, zapiął mi zamek i położył ręce na mojej talii. Zbliżył swoją twarz do mojego ucha.
-Pięknie wyglądasz. Zazdroszczę Nathan'owi. - szepnął.
-Dziękuję. - zarumieniłam się.
-Naprawdę zazdroszczę Nathan'owi, szkoda, że jest moim przyjacielem, bo uwolniłbym ciebie od niego. - zaczął zbliżać się do mnie, ale od razu go odepchnęłam.
-Zostaw mnie! I wynocha stąd! - krzyknęłam. Nie mogę uwierzyć, że przyjaciel Nathan'a, któremu zaufał on zachował się w taki sposób. To jest nieprawdopodobne. Dlaczego on to mu robi? Dlaczego on mi to robi? Wyszłam z przymierzalni już ubrana w swoje ciuchy i popatrzyłam na Matt'a, który czekał na mnie. -Możesz iść do domu, nie mam zamiaru patrzeć jak się liżesz do mnie. - powiedziałam szczerze i poszłam do kasy.
        Nie licząc Matt'iego i jego zachowanie uważam zakupy za udane. Poszłam jeszcze do kawiarni na kawę. Choć siedziałam sama miło spędziłam czas na piciu kawy i jedzeniu szarlotki. Niestety tą chwilę przerwał mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz i zobaczyłam moje i Nathan'a zdjęcie. Odebrałam telefon.
-Tak, skarbie, jak tam w studio? - spytałam na wstępie.
-Dobrze, kochanie. Gdzie jesteś? - usłyszałam jego zachrypnięty głos.
-W kawiarni na samym dole w centrum, a co szpiegujesz mnie? - zaśmiałam się.
-Nie, nie. Zaraz będę. - zaśmiał się też i rozłączył. Tak jak powiedział po chwili się pojawił. - Hej, skarbie, tęskniłem. - pocałował delikatnie moje usta.
-Hej, nie widziałeś mnie tylko jakieś 3 godziny i już tęsknisz? - zdziwiłam się.
-Ja tęsknię, gdy nawet minutę cię nie widzę. - pocałował mnie znowu - Gdzie Matt.
-Poszedł do domu. - odpowiedziałam spuszczając głowę.
-Nie wytrzymał z tobą? - zaśmiał się.
-Taa... - chyba na odwrót.
-Skarbie, pójdziemy na imprezę z chłopakami i całym zespołem, Matt'em, Johnem, co? - spytał robiąc minę zbitego psa.
-No dobrze, ale na razie posiedźmy tutaj razem, dobrze? - spytałam.
-Jasne, dla ciebie wszystko. - pocałował mnie znowu, ale namiętniej.
-No to będę miała jeszcze dzisiaj zabawę z Matt'em... pomyślałam, gdy oderwaliśmy się od siebie.

6 komentarzy:

  1. ale gnojek z tego Matta..
    pff, i tak rozdział cudowny. *.*
    + zapraszam do mnie. (:

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko niech Matt czegoś nie odwali :O ! Nie Proszę ! ♥
    http://love-story-in-london.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. udsjhfkdsfhhfj *______________*
    No i co pierdolisz na skajpaju, że rozdział jest do dupy jak jest wspaniały ?! :3
    Jeszcze raz tak powiesz to inaczej sobie pogadamy !
    Ty ej ale Matt .. podejrzane to ... Mam nadzieję, że nie namiesza w związku Natha i Amy :D
    Czekam na kolejny cudny rozdział ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ten rozdział ;***
    Ten Matt mi się wcale nie podoba...
    Mam nadzieję, że Nath w porę się domyśli co jest grane ;*** ♥ !
    Czekam na next'a z niecierpliwością ♥♥♥ !

    Mychaaa ;***

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny jest ! :D
    Matt ?! serio ? nie on się mi nie za bardzo tutaj podoba. :)
    myślę, że Nathan głupi nie jest i domyśli się o co chodzi. :)
    czekam na nexta ! ♥
    i oczywiście, że jest sens prowadzenia tego bloga ! :D

    OdpowiedzUsuń